Wiktor Wortsman
Data urodzenia: 22 października 1901Rodzice: Samuel Schmerler i Liebe Feigel (z domu Wortsman)
Adresy zamieszkania:
ul. Mogilska 37, Kraków (1932)
ul. Wielicka 13, Kraków (1940)
ul. Szeroka 40, Lublin (od 12 maja 1941)
Chodel, pow. Lublin (od 13 maja 1941 – przesiedlenie)
Rodzina:
Według wzmianki w „Nowym Dzienniku” (31.01.1932), Wiktor Wortsman miał żonę i kilkumiesięczne dziecko. Brak danych o ich imionach i dalszych losach.
Zawód:
Robotnik – pracował m.in. w mydlarni w Podgórzu.
W 1932 roku, po utracie pracy, został skierowany przez Państwowy Urząd Pośrednictwa Pracy do robót ziemnych przy ul. Mogilskiej w Krakowie. Jako jedyny Żyd w brygadzie doświadczał przemocy fizycznej i szykan. Po dwutygodniowej nieobecności związanej z urazami został pozbawiony zasiłku z Funduszu Bezrobocia.


Losy wojenne:
W maju 1941 roku zameldowany w Lublinie przy ul. Szerokiej 40.
12 maja złożył wniosek do niemieckiego Urzędu Mieszkaniowego o zgodę na przesiedlenie do Chodla.
13 maja 1941 r. otrzymał zaświadczenie o przesiedleniu.
W maju 1942 roku rozpoczęła się likwidacja ludności żydowskiej w Chodlu. Część osób została zamordowana na miejscu, pozostali deportowani do Opola Lubelskiego, a stamtąd – do obozu zagłady w Sobiborze.
Ostatnia deportacja miała miejsce 21 września lub 2 października 1942 r. – podczas świąt Jom Kippur lub Hoszana Raba. Część osób trafiła do Sobiboru, Bełżca lub Majdanka.
Wiktor Wortsman figuruje jako zmarły. Brak danych o dokładnej dacie i miejscu śmierci.
Losy powojenne:
Nieznane. Brak informacji o losie żony i dziecka.
Uwagi:
Nazwisko matki zapisywane również jako Feigele. Historia Wortsmanów odzwierciedla los krakowskich Żydów z niższych warstw społecznych, którzy już przed wojną doświadczali marginalizacji. Wzmianka prasowa z 1932 roku pokazuje dramat jednostki zmagającej się z bezrobociem, przemocą i uprzedzeniami.
Źródła:
CBJ JHI – dokument
Baza Teatru NN – Wiktor Wortsman
Nowy Dziennik, 31.01.1932 – artykuł
GENI – Wiktor Wortsman
Chodel – Akcja Reinhardt, Teatr NN

Komentarze
Prześlij komentarz